sobota, 15 października 2016

Jestem, żyję, wcale nie znikam...

Tak jak u góry. 
Patrząc na statystyki, widzę, że tu zaglądacie, niektórzy nawet komentują albo w inny sposób dopytują się, kiedy coś nowego... Chciałabym odpowiedzieć, że zaraz, natychmiast, najpóźniej jutro, ale to wcale nie jest takie łatwe. Moje życie zrobiło fikołka i wszystko się w nim poprzestawiało do tego stopnia, że sama go nie poznaję. Postanowiłam wziąć je we własne łapki, kładąc nacisk na sferę zawodową. Zakładam własną firmę, a jakby to samo w sobie nie było szalone, to nadal kontynuuję studia dzienne, żyjąc na dwa domy i to w dwóch różnych miastach.
Oszalałam. Tak, to zdecydowanie to. Inaczej wyjaśnić się tego nie da. Pomijając jednak ten obłąkańczy stan, blogowania porzucać nie zamierzam, co może i jest strzałem w kolano, ale nie potrafię z tego zrezygnować tak zupełnie. Daje mi to zbyt wiele radości. Pisząc, odpoczywam i tego się trzymajmy.
Zatem tak podsumowując to moje marudzenie - jestem, żyję, wcale nie znikam, a nowość postaram się dodać, mam nadzieję, że najpóźniej w listopadzie.
Trzymajcie się!

11 komentarzy:

  1. Czekamy, czekamy. Melduję się, powoli wracam do żywych. Uporządkowałam sprawy prywatne, powiedzmy, więc mam czas i ochotę, by czytać i komentować.
    xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i również czekam na coś nowego u ciebie :)

      Usuń
    2. Właśnie dodane, heh. Uspokoiłam wyrzuty sumienia dla tych, co długo czekali, więc może jeszcze dziś do Ciebie wpadnę na spokojnie.

      Usuń
  2. Hejo :). Własna firma? Hm a z czym dokładnie? Coś z fotografowaniem, logistyka czy jak?:D Ale jestem pod wrażeniem :D. Tylko trudno czas zagospodarować, ale Ty skoro jesteś na zarządzaniu itd. to myślę, że uda Ci się to ogarnąć :D. Powodzenia i w wolnej chwili zapoznam się z tą częścią opowiadania. Jakoś bardziej je lubię, niż tango, ale obecnie też mam mało czasu jakoś i nie umiem tego wszystkiego nadrobić :(

    Pozdrawiam i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studio fotograficzne nastawione głównie na sesje dziecięce i reportaże okolicznościowe ;) A logistyka i zarządzanie mam nadzieję, że wiele spraw mi ułatwią. Póki co jest ciężko, ale to masa papierologii. Dobrze, że nie zakładam firmy jako pierwsza w rodzinie, bo bym się w tym pogubiła, a tak mam wsparcie bliskich i też takie podpowiedzi, co i jak :)
      U ciebie byłam, przeczytałam, tylko czasu na komentarz oczywiście nie starczyło, ale nadrobię to! Może przez ten okres Wszystkich Świętych uda mi się wszystko ogarnąć :)
      Ja jakoś wolę Tango i tam jestem bardziej aktywna, ale to przez to, że Jutro pisze mi się ciężko ze względu na tematykę, co oczywiście wcale nie oznacza, że odejdzie w zapomnienie. Co to to to nie :D
      Dzięki za komentarz i pamięć :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Świetnie, oby się powiodło - to o firmie!
    A co do czasu i życia, to moje też ostatnio takie na wariata i też dlatego mnie tak mało w blogsferze, ale ja też nie zamierzam tego porzucać, bo za bardzo to kocham i pisząc, publikując, czytając, komentując, ja odpoczywam. To taka moja odskocznia od pracy, dzieci, domu, rachunków, koleżanek. Taki mój prywatny, mały kącik, zaszycie się. Choć przyznam, że ostatnio w blogsferze dzieje się coraz gorzej i zachowanie niektórych mnie taż boli, jednak zawsze gdy mam ochotę zrezygnować, to mówię samej sobie, że nie jestem tu dla nich, że jestem tu przede wszystkim dla siebie i tych innych, tych takich jak ty (a takich jak ty też jest trochę, co prawda mniej, ale tych lepszych zawsze jest mniejszość, prawda? - jakbyś nie wiedziała, to to był komplement).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję za życzenia powodzenia i za późniejsze słowa ;)
      Ja również poświęcając swój czas blogom na swój sposób odpoczywam, regeneruję się, odcinam od codzienności, a przede wszystkim robię porządek w głowie, a jest mi to niesamowicie potrzebne. Także doskonale cię rozumiem :)
      Też zauważyłam, że coraz więcej osób porzuca blogi bez słowa i to mnie trochę niepokoi, ale jednak mają takie prawo. Trzeba się skupić na swoim i na tych, którzy jednak zostają. Tego się trzymajmy ;)

      Usuń
    2. Mnie już nawet nie chodziło o to porzucanie. Ja byłam miła (no może nie do końca, ale miałam dobre intencje, jak zawsze), skomentowałam u kogoś, a w odpowiedzi kazano mi spierdalać. Rozumiesz to? I jak tu poświęcać czas nowym jak takie coś cię spotyka? Przecież to idzie urazu nabrać do takich i się zrazić... Nie no żartuję, aż tak tego nie przeżywam, a co do fotografii to ja bardzo lubię zdjęcia, ale takie klimatyczne, fotografie, które opowiadają jakąś historie, przywodzą coś na myśl, a nie takie sztuczne, pełne pustki, ale ze mnie żaden krytyk, nie znam się na tym :)

      Usuń
    3. Serio? Kurdę, to nie fair. Człowiek chce dobrze, a tu taka reakcja. Nie dziwię ci się, że cię to wkurzyło. Sama pewnie zareagowałabym podobnie :P
      Ja też lubię, gdy zdjęcie ma hmm... duszę. Może dlatego tak strasznie wkręciłam się w tym roku w fotografię reportażową, bo tutaj jednak jest spore pole do popisu, aby wychwycić ten właściwy moment. Fotografia portretowa czyli w dużej mierze pozowana i ustawiana zawsze będzie nieco sztuczna i pusta, chociaż tutaj też dużo zależy od modela/modelki. Bo niektórzy mają w oczach coś takiego, co sprawia, że ciężko odwrócić wzrok od danej fotografii ;) No, ale nie będę się rozgadywać, bo mogłabym każdego zanudzić tym na śmierć :D

      Usuń
  4. Ej, koleżanko, co się z tobą dzieje? Rozdział miał być najpóźniej w listopadzie, a tu niedługo styczeń będzie, a nadal rozdziału nie ma. Czyżbyś zapomniała już o tym opowiadanku?

    Pozdrawiam
    PS. Jedno z moich opowiadań niedługo zostanie ukończone. Byłoby mi miło gdybyś na nie zajrzała. Serdecznie zapraszam.
    „Zostaw uchylone...”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie zapomniałam! Po prostu z utęsknieniem czekam na przerwę świąteczną, aby porządnie przysiąść do tego rozdziału tego opowiadania. Takie dziubanie po jedno lub dwa zdania dziennie nie przynosi żadnych efektów, ale niebawem ulegnie to zmianie - tyle mogę na ten moment obiecać.
      Z zaproszenia chętnie skorzystam :)

      Usuń

Obserwatorzy